Kontrowersyjna Doda

Doda, czy li Dorota Rabczewska chyba nie może narzekać na brak popularności. Co prawda nie jest to popularność o jakiej marzy każda Polka, która chce uchodzić za pannę z dobrego katolickiego domu. Otóż chyba nam wszystkim wiadomo, że piosenkarka ni wszędzie na terenie naszego kraju cieszy się dobrą sławą. Szczególnie złą opinię mają o tej artystce osoby pochodzące lub wychowane w kręgach ściśle purytańskich. A czy to się komuś podoba czy też nie, do środowiska o podobnych poglądach można zaliczyć prawie połowę naszego społeczeństwa. Cierpi na tym naturalnie indywidualizm twórczy, gdyż zachowania sceniczne artystów z różnych dziedzin sztuki są często źle interpretowane i uważana z wyraz konkretnych postaw społecznych konkretnego człowieka. Pani Doda właśnie jest jedną z ofiar naszej polskiej katolickiej mentalności, która nie zawsze rozumie przekaz artystyczny i moralność traktuje zbyt dosłownie. Mianowicie Dorota Rabczewska konstruując swoje występy na żywo nie zawsze zdaje sobie sprawę, że choreografia sceny i jej samej może wywołać ogromną falę krytyki, która najczęściej twierdzi, iż piosenkarka zachowuje sie delikatnie mówiąc obscenicznie. Cóż, sztuka od wieków często była źle interpretowana.