Nergal wyklęty
Opinia publiczna dowiaduje się w ostatnim czasie, że Nergal, czyli muzyk, który naprawdę nazywa się Adam Darski nie cieszy się zbytnią sympatią kościoła katolickiego na terenie Polski. Nie powinno to też zbytnio nikogo dziwić skoro showman na jednym z koncertów podarł Biblię i powiedział, że książka ta zawiera same kłamstwa. Naturalnie można dyskutować z tym czy to prawda czy też nie, czy tam są kłamstwa, czy też może tylko sama prawda i dobro, ale inną sprawą jest niszczenie książek co chyba kojarzy się każdemu przeciętnie świadomemu człowiekowi niezbyt pozytywnie. Tak czy inaczej nawet jeśli uważamy za niesmaczne tego rodzaju publiczne deklaracje, to demokracja i prawo gwarantują nam wypowiadanie własnych opinii każdy temat. Dotyczy to także religii i to tnie tylko chrześcijańskiej. Niestety, Nergal powinien pamiętać, że żyje w Polsce i naraża się tym samym na stos jaki ułożą mu polscy duchowni, którzy też nie cofną się przed interpretacjami występów artystycznych. Jak bowiem Darski tłumaczył w późniejszym czasie, po oskarżeniach ze strony duchownych, nie chodziło mu o obrazę niczyich uczuć, lecz był to pewien happening. Naturalnie można nie wierzyć lub tez wierzyć, wybór należy do każdego z nas, ale chyba demokracja powinna nas chronić przed oskarżeniami tego rodzaju.